Askiburgion Szczyżowscy

Wizja projektu 

Projekt Askiburgion wykrystalizował się w marcu 2020 roku podczas pierwszego, tak zwanego „lockdownu”. Plany i wizje wykorzystania tej nazwy krążyły w naszych głowach od dłuższego czasu. Podobnie było z legendami i opowieściami, które w naturalny sposób tworzyliśmy wykorzystując ciekawe fakty, opisy miejsc okraszając fantastycznymi elementami w czasie wędrówek z naszymi grupami turystycznymi i turystami indywidualnymi.

Teraz przyszedł czas by połączyć wszystko w jedną całość.

Naszym celem jest wydanie zbioru legend pod tytułem „Księga Askiburgionu”, która w zamierzeniu będzie unikatową kompozycją wiedzy o regionie, postaciach historycznych  i elementów baśniowych, przedstawionych w naszej autorskiej kreacji nie tylko słowem, ale też obrazem.

Jeśli projekt zostanie pozytywnie odebrany chcielibyśmy zaoferować szereg dodatkowych inicjatyw, takich jak: wędrówki, czy warsztaty z legendami…

 

Nazwa Askiburgion

Doprawdy trudno określić skąd wzięła się enigmatyczna i przyciągająca wręcz nazwa Askiburgion Oros (AΣKIBOYPΓION OPOΣ )  . W źródłach możemy znaleźć niewiele  informacji na jej temat, ale bardzo mglistych i rozproszonych.

Możemy też zobaczyć ją na mapie Klaudiusza Ptolomeusza ( strgr. Κλαύδιος Πτολεμαῖος astronoma, matematyka i geografa greckiego pochodzenia), wobec której powstają wciąż nowe hipotezy. Jedna z nich rozszyfrowuje nazwy Sudeti M. jako Szumawę a Asciburgius M. jako Jesioniki lub Sudety. Niedokładność tej mapy może wynikac z tego, że Ptolomeusz korzystał z wiedzy kupców bądź kartografów wojskowych przemieszczających się ówcześnie po tym terenie.

Nam Askiburgion przypomina trochę zaginioną Atlantydę, albo mityczną krainę Shangri-la. Opisana, ale nie do końca odkryta. Może na tym polega jej urok? Niech zatem ta mityczna nazwa, będzie zaczynem literackiego eliksiru, który wciągnie Was do króliczej nory, albo przeprowadzi na drugą stronę lustra, gdzie porządek świata nie ma absolutnie nic do gadania. Gdzieś pomiędzy Łabą, Odrą i Nysą Łużycką i Kłodzką rozciąga się mityczna Kraina Silingów i Wysokiego Askiburgionu. Nie próbujcie jej szukać na siłę. Nie pomogą w tym żadne naukowe dysputy, ani w dziedzinie historii, ani geografii, ani etnografii i Bóg wie czego jeszcze. Oto w Askiburgionie pojawia się Dwerg, Pani Mgieł, Siling, Olbrzym, Kobold, Człowiek, Alchemik, Czarodziej i wielu innych bohaterów wypełniających strony Księgi Askiburgionu, która – mamy nadzieję – już niedługo trafi w Wasze ręce.

Fot. źródło wikipedia.org

 

Księga Askiburgionu

 

Odkrywamy i łączymy, to co na pozór nierealne ze światem realnym, odsłaniamy, to co dla ludzkiego oka niewidzialne i sprawiamy, że niemożliwe staje się możliwe.

Każdego dnia staranie wypełniamy niezapisane strony tysiącami małych, znaków, które w zaczarowany sposób przez umiejętność czytania, otwierają specjalnym kluczem Waszą wyobraźnię.Tworzymy misterną, barwną oprawę księgi, która niczym przyprawy w potrawie dopełni całości.

Dodajemy opisy miejsc, zdarzeń i losów naszych bohaterów, które być może wydarzyły się naprawdę, a być może nie? Odkrywamy mapy i miejsca, do których samodzielnie możesz dotrzeć, a może będziesz potrzebował naszej pomocy. Choć nie wykluczone, że wszystko okaże się iluzją, albo snem. My jednak radzimy, żebyś czasem obejrzał się przez ramię, bo to co w księdze odkryjesz sprawi, że świat który cię otaczał do tej pory nie będzie już taki sam.

Pomysł na niekonwencjonalne zwiedzanie…

Księga Askiburgionu może Was zainspirować do samodzielnego zwiedzania dzięki załączonym mapom, które znajdziecie przy każdej legendzie.

*

Na początku projektu mieliśmy zamysł by mapy były malowane ręcznie i stylizowane z baśniowymi elementami. Okazało się jednak, po analizie opowieści i legend oraz przełożenia tego na trasy, że takie mapy nie byłyby praktyczne. podjęliśmy decyzję, że w tej kwestii będziemy współpracować z profesjonalistami w tej branży – Wydawnictwem Turystycznym PLAN.

*

Jeśli potrzebujecie przewodnika po opowieści, to odezwijcie się do nas. Chętnie zaprowadzimy i opowiemy o miejscach, które nas zainspirowały. Możemy spacerować w ciągu dnia, albo przy świetle lamp naftowych po zachodzie słońca. Będziemy ubrani w kostiumy nawiązujące do naszych opowieści, a na wyprawę zabierzemy wszystkie potrzebne artefakty, które ułatwią wędrówkę. Będzie nas dwoje, a czasem troje, a może spotkamy kogoś jeszcze, bo przecież Askiburgion jest pełen tajemnic i niespodzianek…

O nas – czyli wędruj z Sudecką Krainą

Jesteśmy pasjonatami Dolnego Śląska, a szczególnie Sudetów. Mamy wieloletnie doświadczenie w branży turystycznej jako przewodnicy górscy sudeccy, piloci wycieczek, instruktorzy rakiet śnieżnych. Postanowiliśmy stworzyć biuro turystyczne z niekonwencjonalną i oryginalną ofertą turystyczną.

 

 

 

Olga i Jarosław Szczyżowscy

Więcej o naszej działalności znajdziecie na stronie

www.sudeckakraina.pl

Jaro

Patrzę trochę, jak przez zaczarowane okno, ukazujące pełnię krajobrazu. Na szczęście drzwi są otwarte, więc jako dziecko stawiam pierwsze kroki, żeby ten świat odkryć i poznać. Pierwsze wejście na wzgórze, pierwszy spacer wśród strzelistych świerków w gęstym lesie, albo w zamkowych murach, gdzie hula wiatr i legenda. Tak mijały lata, a ciekawość wciąż rosła.

Będąc starszym, lubiłem słuchać opowieści. Zwłaszcza starszych ludzi, którzy byli, jak niekończąca księga, pełna niesamowitych opowieści i historii.

Pewnego dnia uznałem, że zbiorę je wszystkie do plecaka i przekażę innym. I tak oto zostałem Przewodnikiem Sudeckim. Przez lata włóczyłem się po szlakach tych utartych i tych mniej. Zawsze wolałem zakątki bardziej zakurzone i zapomniane niż te tradycyjne, choć nie umniejszam im uroku. Tych miejsc było tak dużo, że zacząłem je spisywać i odkrywać ich sekrety. Sprawiało mi to i wciąż sprawia dużą frajdę.

Żeby dzielić tę radość założyłem stowarzyszenie zrzeszające wyjątkowo zakręconych pozytywnie regionem przewodników i pasjonatów. Zaczęliśmy się przebierać w historyczne kostiumy i wciągać do naszego barwnego świata. Tłumaczyliśmy stare teksty, odkrywaliśmy ciekawe miejsca, wspieraliśmy się i rozwijaliśmy. Pewnego razu pomyślałem: A może by tak założyć teatr? Taki inny niż wszystkie, gdzie będziemy mogli na sudeckiej scenie wcielać się w role dawnych bohaterów tego niesamowitego zakątka, jakim jest Dolny Śląsk! Tak też się stało. Teatr Ucieczkowy – bo tak się nazywamy – trwa i rozpędza, jak lokomotywa.

Nie spodziewałem się, że można jeszcze chcieć czegoś więcej i pewnego ranka, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki przyszło mi do głowy, żeby ożywić wszystkie stworzenia z legend, które rozsypały się bezpańsko po okolicy i umieścić w jednym zbiorze opowieści. Nagle okazało się, że to działa, że bohaterowie tych opowieści sami wodzą moją ręką trzymającą ołówek po papierze. Dokąd mnie ta droga zaprowadzi? Nie wiem. Ale chcę, żeby była jak najdłuższa i pełna twórczych niespodzianek.

Orla

Przy pracy nad obrazem najpierw chwytam światło, a potem lubię przelewać mgłę rozcieńczając olejem lnianym i terpentyną…

Kiedy pierwszy raz przyjechałam w Sudety zauroczył mnie krajobraz spowity właśnie mgłą, jak delikatnym wielowarstwowym woalem lnianym utkanym z ludzkich historii przepływających przez wieki między górami i dolinami. Latami pilnie odkrywałam wątki tej „tkaniny” intensywnie zwiedzając ten teren i zdobywając wiedzę podczas kursu na Przewodnika Górskiego Sudeckiego, a prawie 10 lat pracy w Muzeum Karkonoskim dopełniło całości. Mieszkanie w Kotlinie Jeleniogórskiej daje możliwość życia kulturą „Trójstyku Granic”, udziału w projektach transgranicznych dzięki którym inaczej patrzy się na ten obszar. Duży wpływ na moje spojrzenie i działanie na tym polu to także uczestnictwo w projektach Teatru Ucieczkowego i innych stowarzyszeń, grup nieformalnych działających w regionie. Spotkałam wiele wspaniałych osób na swojej drodze, które pomogły mi otworzyć kolejne wrota intrygujących historii z różnych, czasem bardzo skrajnych dziedzin począwszy od architektury regionalnej, przez etnologię, geologię, florę, faunę, klimat kończąc na fascynującej metafizyce dzięki Henrykowi Wańkowi. Obraz, który ze swojej strony będę chciała pokazać przez moje legendy będzie składał się z licznych warstw, tak jak moje najlepsze obrazy olejne. To właśnie lubię… Głębię, która przenosi w czasie i przestrzeni, z mocnymi akcentami rzeczywistych zdarzeń i postaci historycznych, które  wywarły na mnie duże wrażenie. To wszystko okraszone będzie fantazją, która jak przyprawa dopełni całości. Jest wiele pomysłów w zanadrzu, bo przecież wszystko wokół jest takie inspirujące…

Czas oddać w legendach i obrazach moje „napromieniowanie Sudetami”.

 

Nagrania legend wykonane przez Telewizję Strimeo

W ramach akcji Czytanki w czasie kwarantanny na wiosnę 2020 r.

Zbiórka na wydanie Księgi Askiburgionu

przez stronę

 

 

Zapraszamy do obejrzenia filmu o zbiórce na wydanie Księgi Askiburgionu 

 Wszelkie treści zamieszczone na tej stronie internetowej (teksty, zdjęcia itp.) podlegają ochronie prawnej na podstawie przepisów ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2019, poz. 1231 z późn. zm.).